Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wróciłem - parę pytań
27-02-2017, 12:09 AM
Post: #1
wróciłem - parę pytań
...na które @meloranfs nie chciala odpowiedziec w komentarzach pod filmikiem, 'bo nie chcemy zaśmiecać'. Nie to żeby mi to przeszkadzało spam, po prostu byłem zmęczony proszeniem o odpowiedz, ale dzisiaj niechcący wpadłem na tą stronę znowu, więc czemu by nie zapytać się ponownie.
[Obrazek: 8db14837b7.png]
mogę nieco zmodyfikować drugie pytanie - dlaczego jest wymieniony w napisach końcowych w MW, C i... PS, nad którym rzekomo nie pracował?

(co do nie przegrywania żadnego wyścigu - skończyłem czytanie na tym jak przywiązują minga do krzesła, bodajże rozdział 8, może coś się zmieniło)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-02-2017, 08:01 PM
Post: #2
RE: wróciłem - parę pytań
Afera pod tytułem "Melora nie odpowiada na pytania" część II nadciąga... xD
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-02-2017, 09:29 PM
Post: #3
RE: wróciłem - parę pytań
Weź mu po prostu tutaj udziel szczegółowych odpowiedzi i tyle a nie. Tak to ani on nie odpuści ani ty i będzie wieczna gównoburza o książkę.

[Obrazek: THECREW_Forum_ComDev_600x100.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-03-2017, 12:34 AM
Post: #4
RE: wróciłem - parę pytań
profesjonalna odpowiedź ;d

(17-02-2017 04:57 PM)MeloraNFS napisał(a):  
(17-02-2017 03:07 PM)KACPER983 napisał(a):  W sumie niektóre ich argumenty zdają się racjonalne. Zwłaszcza, że o pany Lanskym/McPhersonie nie wiemy praktycznie nic. W internecie też próżno go szukać.

Na szczęście większość ludzi w Polsce, którzy interesują się książką, są bardziej wtajemniczeni we wszystkie sprawy i problemy, które były z nią związane, więc raczej już nikt tutaj nie powinien się niektórym rzeczom dziwić.
A jeśli się nadal dziwi, to już na to nic się nie poradzi.

Otóż na NFS Theories interesujemy się grą, nie książką, i za prawdziwe i potwierdzone przyjmujemy coś, co jest potwierdzone przez oficjalne źródło - grę, albo wywiady z ludźmi EA/BB. Dla przykładu, prawdziwe jest to, że planowana była drużyna Lesamurai. Skąd to wiemy? W plikach gry został nieużywany, ale dopracowany i działający winyl, który ma ten sam schemat nazwy co winyle używane na samochodach drużyn. Oprócz tego został on umieszczony w 10 miejscach w Palmont jako graffiti, easter egg.
I to jest w każdej kopii Carbona. Każdy może to sobie sprawdzić.

Jako że książka jest bardzo bogatym źródłem informacji o świecie gry, dałaby nam dużo rozwiązań dla dotychczas niewyjaśnionych rzeczy. Na początku świętowaliśmy znalezienie książki i możliwość zapytania Lansky'ego o parę spraw - odpowiadała na pytania które były pozostawione bez odpowiedzi od 2013, kiedy forum wystartowało. Po pewnym czasie zaczęliśmy jednak chłodno analizować, i doszliśmy do wniosku, że nie możemy jej całkowicie ufać jako źródle wiedzy o uniwersum gry. Jest po prostu za mało informacji łączących ją z oficjalnymi wydaniami. Podważanie książki to nie jest to personalny atak na ciebie, tylko czysto analityczne podejście do problemu. Na chwilę obecną nie wykluczam kompletnie prawdziwości książki, ale uważam, że prawdopodobieństwo tego, że jest legitymacyjna to jakieś 10-15%.

Jeśli chodzi o rzeczy związane z książką, prawdziwe jest, że po zakończeniu gry gracz miał pierwotnie odjechać razem z Nikki. Istnieje też sam tytuł cutscenki (nie wiadomo kiedy chronologicznie) "Nikki drives up lookout point", co mogłoby trochę potwierdzać wydarzenia książki.
Problem w tym, że na tym kończy się lista rzeczy, które mogłyby udowodnić jej prawdziwość. Wcześniej pytałem mailowo Lansky'ego o dwa wyścigi, znalezione w grze, które uważałem za dowody na legitymayjność książki (nieużywane race eventy, jeden to canyon duel z nikki, drugi to wyścig na Copper Ridge w nieznanym trybie, gdzie prowadzimy niebieską suprę). Okazało się, że w obu przypadkach samochód był dobierany błędnie, z przypadkowego fragmentu w RAMie, a więc ten argument upadł.

W komentarzach pod filmikiem nie podałaś żadnej odpowiedzi, która byłaby możliwa do sprawdzenia przez nas. Rozumiem, że jeśli Lansky jest tak bardzo poszukiwany przez EA nie możesz dać nam oryginału książki, który wg mnie byłby argumentem ostatecznym. Ale za dużo rzeczy jest nie tylko niemożliwych do wyjaśnienia, a wręcz są argumentami przeciw. (McPherson wymieniony w napisach końcowych MW, C, oraz... ProStreet? I to nie jeden, nie dwa, a trzy razy w złej kategorii? Adres email w formacie NazwiskoImie@domena, podczas gdy w stanach nigdy się tego nie stosuje, bo imieniem może być dowolny rzeczownik? oraz pozostałe paręnaście wątpliwości).

Jeśli nie jesteś w stanie nas przekonać, no cóż - po prostu uznamy książkę za niewiarygodną, i będziemy sobie dalej grzebać w Carbonie, ignorując jej istnienie. Ale mimo wszystko liczę na to, że podejmiesz dyskusję, zamiast profesjonalnie odpowiadać "xD".
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-03-2017, 09:06 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2017 09:12 PM przez MeloraNFS.)
Post: #5
RE: wróciłem - parę pytań
Kacper, chyba nie zauważyłeś, ale ja właśnie już dawno odpuściłam. Odpuściłam sobie jakiekolwiek próby "udowadniania" czegokolwiek komukolwiek. Po co to robić? Co to komu da?

Andrus, szkoda że to Ty nie dostałeś na YouTube wiadomości od TVGry z poradą "bardzo proszę, przenieście dyskusję z komentarzy na pole prywatne". Tak do mnie napisali (może to nawet był sam Arasz?), więc przyznaję - tak trochę się przestraszyłam, że ktoś z TVGry w końcu da mi/nam bana na pisanie pod ich filmami, a mnie jednak na tej możliwości zależy Wink No więc szkoda, że nie napisali tego samego do Ciebie, bo może teraz nie miałbyś czelności pisać, że nie chciałam odpowiadać na Twoje pytania pod filmem. Przepraszam, nie pytania. Zarzuty.
Dalej - zasugerowałam, żebyśmy obgadali sprawę właśnie na polu prywatnym. Miałam nadzieję, że pojawisz się tutaj - na naszej stronie - i napiszesz jakieś PW albo właśnie taki wątek jak teraz. Tak się nie stało, a ja stwierdziłam, że też nie będę Cię szukać nie wiadomo gdzie, więc dałam sobie siana. Może to zabrzmi cynicznie, ale nikt mi nie płaci za odpowiadanie na jakieś tam pytania, a przy takiej litanii, trzeba na to poświęcić z pół godziny albo i lepiej. Serio, czas to pieniądz. Szczególnie w mojej sytuacji rodzinnej. Ale ok, nie będę tu dramatyzować, bo to akurat, co się dzieje u mnie w domu, na pewno nikogo tu nie interesuje.
Żaliłeś się też wielce, że dałeś listę pytań, a ja na nie nie odpowiadałam. Tłumaczyłam Ci to wtedy od razu, że napisałeś komentarz, później po Twoim pojawiły się chyba jeszcze dwa następne. Korzystając z powiadomień na e-mailu, weszłam w "ostatni komentarz". Przeczytałam go, myśląc, że to jedyny, który pojawił się od czasu mojego ostatniego czytania tej całej dyskusji, która wywiązała się pod filmem. Najzwyczajniej pod słońcem nie zobaczyłam Twojego komentarza, YouTube ani powiadomienia mailowe również nie zasugerowały mi, że takowy tam jest. Jeśli mi się dobrze wydaje, to gdy o tym komentarzu się dowiedziałam, od razu napisałam Ci, że na pytania odpowiem. Choć niestety zdążyłeś się już wylamentować, gdzie się dało, że nie odpowiadam...

Teraz, jak się dowiaduje, dzieje się to samo. Tym razem płacz nie wylewa się na stronie NFST, tylko na kanale Discorda, ale w sumie dla mnie to bez różnicy.

Liczysz na "profesjonalne odpowiedzi" z mojej strony? A nie masz przypadkiem zbyt dużych wymagań wobec takiej idiotki jak ja?

Przejdę jednak do konkretów. Na tą Twoją "Listę Schindlera" odpowiem w sobotę wieczorem. Dlaczego tak? Ano dlatego, że mam praktyki w szkole i muszę mieszkać poza domem, żeby nie dojeżdżać do niej codziennie ponad 100 kilometrów. W ten sposób z internetu mogę skorzystać tylko w telefonie, a i o to ciężko, bo jest od dostępny tylko wtedy, gdy właściciel mieszkań jest u siebie i sam korzysta z neta. Czyt. kradnę mu Wi-Fi. Ze swoim PC-tem zobaczę się dopiero właśnie w sobotę, dlatego każdy, kto liczy na te odpowiedzi, musi do tego czasu zaczekać. Przykro mi, nie podejmuję się pisania tej całej epopei na telefonie, licząc jednocześnie na szczęście, że w międzyczasie nie stracę połączenia z Internetem.

Kolejna rzecz - odpowiem na te pytania (przepraszam - zarzuty) nie ze względu na Ciebie, Andrus, bo Twoje zdanie na temat książki jest dla mnie rzeczą całkowicie trzeciorzędną, ale ze względu na innych. Może komuś, kto czyta książkę albo chciałby przeczytać, te odpowiedzi pozwolą co nieco lepiej zapoznać się z całą sprawą. Zapowiadam jednocześnie, że nie będę w stanie wyczerpująco odpowiedzieć na wszystkie z tych zarzutów, bo przyznaję - nawet moja wiedza nie sięga tak daleko, a czasy pisania do autora i dopytywania się go o jakieś pierdoły przeminęły (chyba bezpowrotnie) wraz z pojawieniem się filmu o książce na TVGry.
Jeżeli więc uznasz moje odpowiedzi za niewystarczające, zróbcie tak, jak napisałeś - uznajcie sobie tam na NFST, że książka to fake, shit, czy jak tam jeszcze inaczej ładnie się o niej wyrażaliście i nie zwracajcie na nią więcej uwagi.
Tą samą poradę kieruje wobec innych, którzy będą czytać w sobotę moje odpowiedzi. Jeżeli ktoś nadal będzie podejrzewał, że z książką jest coś nie tak, niech weźmie przykład z Andrusa i najlepiej bez słowa wyniesie się z tej strony, dołączając następnie do ruchu zajmującego się obsmarowywaniem nie tylko jej, ale również mnie jako potencjalnego oszusta i kłamcy.

No i jeszcze jedna informacja dla Ciebie, Andrus. Może ważna, może nie. Oczywiście założyłeś sobie, że nie odpowiadam na Twoje pytania, bo cała ta sprawa związana z książką to jedno wielkie kłamstwo i teraz nie umiem z tego wybrnąć. Otóż nie. Ludzie często do mnie piszą, pytając o to albo tamto i nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy, żeby nie odpowiedzieć. Dlaczego im odpowiadam, a Tobie albo innym "ofensorom" nie? Wszystko jest kwestią zachowania, kultury, sposobu, w jaki się te pytania zadaje.
Bo widzisz, nie kręci mnie dyskusja z ludźmi, którzy swoim sposobem wyrażania myśli od razu wyraźnie zaznaczają, że mają do mnie jakiś problem. Wtedy to już nie jest pytanie, tylko własnie zarzut. Ja w sądzie nie jestem i na zarzuty odpowiadać nie muszę. Hehe, dobry żart sytuacyjny mi wyszedł Wink Tym bardziej że tam na NFST niektórzy fantazjują o tym, żeby EA pozwało mnie do sądu xD Czekam z niecierpliwością...
Ty, Andrus, jesteś w moich oczach jeszcze gorszy niż te wszystkie inne krzykacze. Dlaczego? Mam nadzieję, że mnie prawidłowo zrozumiesz.
Na początku, kiedy pojawiłeś się tu na stronie, zakolegowałeś się z nami. Nawet brałeś udział w jednym nagraniu na nasz kanał YT. Wszystko ładnie, pięknie, tłumaczyłeś na NFST fragmenty książki. Później zniknąłeś. Bez uprzedzenia. Ja rozumiem - ludzie znikają, przestają się czymś interesować albo nie mają czasu, gdzieś wyjeżdżają, więc przestają odwiedzać stronę. Problem w tym, że z tobą było inaczej. Przestałeś odwiedzać stronę, bo nagle stwierdziłeś, że coś Ci w tej całej historii książki nie pasuje. Zamiast od razu zacząć pytać, to po prostu się odciąłeś. Została po Tobie cisza (odnośnie Twojego pytania na shoutboxie) to był czas, kiedy ludzie rzeczywiście dużo o Tobie pisali/mówili - głównie pytali, gdzie się podziałeś. No i finał - Andrus powraca, jako atakujący. Najpierw pod filmem TVGry (co mnie wyjątkowo dziwi, bo w tym momencie sprawa powinna być już oczywista. No chyba że ktoś ludzi z TVGry również uważa za laików i idiotów), potem było jeszcze wypisywanie głupot na NFST (tak, często tam zaglądam, żeby pośmiać się trochę z tego wątku dotyczącego książki Wink), a ostatecznie pojawiasz się znowu tutaj. Co Cię powstrzymało przed tym, żeby od razu, kiedy poczułeś, że coś Ci nie pasuje, porozmawiać ze mną?
Podsumowując: nie uważam Cię za zdrajcę, czy coś w tym stylu, bo w momencie, kiedy odszedłeś, nie byliśmy jakimiś wielkimi przyjaciółmi ani tym bardziej współpracownikami, ale powiem Ci szczerze - nie spodziewałam się po Tobie takiego zachowania. Zamiast podjąć rozmowę, jak przystało na cywilizowanych ludzi, poszedłeś sobie obsmarowywać książkę na NFST. Już nie wspomnę, do jakiej cholery doprowadzają mnie niektóre posty tych Twoich kumpli, którzy totalnie nie mają zielonego pojęcia o niczym, bo to na szczęście już nie jest od Ciebie zależne, co oni tam wypisują. Jak tylko chcę powiedzieć, że najzwyczajniej na świecie jest mi przykro. W sobotę postaram Ci się oddać ten nóż, który zostawiłeś mi w plecach. I mam nadzieję, że będzie to moment, kiedy nasza "znajomość" zakończy się już definitywnie Wink

Tymczasem, jeśli mogę Cię prosić o taką informację - powiedz, z kim od nas ostatnio rozmawiałeś o sprawie? Bo na podstawie drugiego Twojego postu stwierdzam, że musiałeś rozmawiać z jedną z dwóch osób, z którymi ja uprzednio rozmawiałam o pewnych kwestiach.

P.S Nigdy więcej takich długich postów pisanych na telefonie. Godzina w dupę xD Ale może warto. A przynajmniej mam taką nadzieję Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-03-2017, 09:19 PM
Post: #6
RE: wróciłem - parę pytań
Jeszcze jedno. Przeredaguj niektóre pytania, Andrus, bo one ewidentnie nie są skierowane do mnie. Nie jestem "agentem" Pana Lansky'ego, więc nie czuję się uprawniona do pisania odpowiedzi w jego imieniu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-03-2017, 11:54 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-03-2017 11:55 PM przez KACPER983.)
Post: #7
RE: wróciłem - parę pytań
To jeszcze krótkie słówko ode mnie (bo nie mam tu takich kompetencji żeby się jakoś szerzej wypowiadać w tym temacie), nie konkretnie do Andrusa (jak byłeś tu na stronie to było fajnie, były jakieś tematy do rozmowy gdy przemycałeś tu teorie nt. serii), ale na temat tematu (masło maślane) na NFST. Niektóre posty tam naprawdę są niezasłużone i przykre, bardzo. Mam tylko nadzieję że wszystko się wyjaśni i gównoburza się zakończy na dobre. W końcu wszyscy tutaj chyba jesteśmy fanami tej serii i wszystkiego co z nią związane, i to nas powinno łączyć a nie dzielić. I Melora ma rację, twoje nagłe zniknięcie Andrus i nagły powrót jako atakujący nie było w porządku.

Miało być krótkie słówko a wyszło jak zwykle...

[Obrazek: THECREW_Forum_ComDev_600x100.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-03-2017, 06:34 PM
Post: #8
RE: wróciłem - parę pytań
Cieszę się, że zdecydowałaś się odpowiedzieć, i że wracamy do normalnej dyskusji. Zdecydowanie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, zamiast szkalować jedna strona drugą, każda na swoim forum.

Co do zniknięcia - no cóż, różne rzeczy się w życiu zdarzają, ja wtedy też nie miałem łatwej sytuacji życiowej. Zniknąłem bez słowa nie tylko stąd, ale też z nfst, i nie uciekłem żeby obrabiać was tam, po prostu temat gry stał się dużo mniej istotny niż moje problemy. Jeśli to wyglądało na ucieczkę - przepraszam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-03-2017, 03:43 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-03-2017 03:55 AM przez Griwes.)
Post: #9
RE: wróciłem - parę pytań
Siema wszystkim Cool

Pewnie mnie nie kojarzycie, bo jak dotychczas nie za wiele się tu na stronie udzielałem, ale tak czytam ten temat i stwierdziłem, ze chyba muszę się odezwać.

Samo stwierdzenie, że książki mogą być napisane przez Melorę jest po prostu przezabawne. Spoko - Melora twierdzi, że zawsze super dawała radę z angielskim, no ale sorry. Nie sądzę żeby mająca w tamtych czasach ok. 12-16 lat osoba (przepraszam Melora, nie wiem ile masz lat teraz, więc liczę tak na oko Tongue) była w stanie pisać takie obszerne książki, naprawdę dobrym angielskim w tak szybkim tempie. Zresztą na stronie oryginału autor był podany jak byk. Podejrzewam w takim wypadku, że niektórzy tutaj tej strony nigdy nie widzieli na oczy i może nawet nie mam się co dziwić, bo stronę trafił piorun w 2011 roku albo i wcześniej. Nie wiem niestety, bo sprawdzałem właśnie w 2011 i już jej nie było.

A kolejna sprawa to jest to, o czym napisała tu wyżej Melora czyli film TVGry. Nie wiem jak to wygląda teraz, ale byłem przez dwa lata dorywczym pracownikiem na stronie gry-online.pl. Wiecie, pisanie recenzji, robienie fotek na różnych wydarzeniach growych i takie tam. Powiem jedno - gdyby książki były fejkiem, do tego wywiadu nawet by nie doszło. TVGry jest częścią (teraz chyba w ogóle najważniejszą) gry-online i nie ma mowy, żeby wpuszczali na kanał coś, o co tacy wielcy dystrybutorzy gier jak np. EA mogło się przyczepić.
Dam sobie głowę uciąć, że przed nagraniem ludzie z TVGry zrobili porządne obeznanie w temacie i że Arasz znał już wcześniej wszystkie odpowiedzi na pytania, zanim na nagraniu zadał je Melorze.
Nawiasem mówiąc zarejestrowalem się tu na stronie właśnie po zobaczeniu filmu na TVGry Tongue Wcześniej nawet przez myśl by mi nie przeszło, że ktoś się teraz po tylu latach zajmuje książkami w Polsce.

Także przy okazji bardzo serdecznie pozdrawiam Melorę i tak trzymaj z tłumaczeniem.

No i pozdrawiam też pozostałych. Peace!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
03-03-2017, 11:08 AM
Post: #10
RE: wróciłem - parę pytań
No właśnie nie widziałem tej strony, i jeśli macie jakieś screeny fragmenty, czy choćby jej dawny adres, byłyby one bardzo pomocne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości